OPIS:
|
W środę wieczorem dzwoni teściowa, że od kilku godzin u nich na
podwórku siedzi pies. Wszedł, usiadł i się nie rusza. Poleciałam i
zobaczyłam.Mała, mokra kupka nieszczęścia. Pies wcisnął się w kąt przy
garażu i nie chciał się ruszyć. Siedział tak bez ruchu przez kilka godzin. W
pierwszej chwili pomyślałam, że jest bardzo zmęczony. Zasypiał na
siedząco, a bał się położyć. Nie chciał ani jeść ani pić. W końcu zawiozłam
go do całodobowej lecznicy.Psiak miał robiony RTG. Na szczęście, nie miał
złamań, ale był cały obolały. Możliwe, że był pobity.Lisek jest
młodziutkim, ślicznym psiakiem. To taki kurdupelek na krótkich łapakach.
Jest zaszczepiony i wykastrowany.Może Ty podarujesz mu wymarzony
dom?
tel. 604 172 520
kaja@niechcianeizapomniane.org
|
|